Podsumowanie Mistrzostw Świata w Turcji 2018

I nadszedł czas podsumowania występu Dominika na Mistrzostwach Świata w Armwrestlingu w Turcji, które odbyły się w dniach 15-21.10.2018 w Antalya.

Po tych mistrzostwach mam w sobie bardzo dużo pozytywnych emocji. Domino wrócił z nich z miejscem 12 i 13 w kategorii Junior 18 lat do 50 kg (zawodnicy zdrowi) i 8 miejscem w kategorii Junior 18 lat do 55 kg DISABLED (zawodnicy niepełnosprawni). Tak naprawdę nie ma znaczenia, że zajął to czy tamto miejsce! Znaczenie ma fakt, że wystąpił. I jak w myślach odtwarzam tej wyjazd to rozpiera mnie duma. Bo kto by jeszcze rok temu pomyślał, że ten młokos otrzyma szansę wystąpienia na Mistrzostwach Świata?! Szczerze? Nikt! I to jest cudowne i fantastyczne 🙂

Rok temu Domino wdarł się przebojem na miejsce 3 walcząc w Mistrzostwach Polski w zawodnikami zdrowymi, a półtora roku później walczy z najlepszymi na świecie! Taki scenariusz był jak fikcja. Na tych mistrzostwach przeżyliśmy niesamowite emocje. Szczęście i duma to te główne, choć Domino do tych emocji na pewno dorzuciłby strach. I wcale mu się nie dziwę, bo ogrom zawodników z całego świata i mnogość języków mnie momentami przyprawiało o zawrót głowy. 

Pomimo przegranych walk nasz syn i tak jest zwycięzcą! I widziałem jaki wzbudzał szacunek wśród sędziów i zawodników. Dlaczego? Bo jako jedyny niepełnosprawny walczył z zawodnikami zdrowymi. Podchodzili do nas sędziowie i trenerzy pytając się czy Dominik też walczy w kategorii zdrowej? Po tym, jak mówiliśmy im, że tak, nie mogli się nadziwić i z niekłamaną radością przybijali mu piątki. Jeden z trenerów z Kirgizji podszedł do nas, pogratulował Dominikowi występu i głaskając go pocałował go w głowę! Łza mi się w oku zakręciła, bo to pokazuje ogromny szacunek człowieka do człowieka. To było coś takiego, czego nie zaznamy u nas Polsce.

Przez chwilę zastanawialiśmy się z Sylwią, czy go wystawiać, ale stwierdziliśmy, że jeśli ma zdobywać doświadczenie to tylko walcząc z najlepszymi. Stąd ta decyzja, której absolutnie nie żałujemy. Nikt z mojej rodziny nie osiągnął takiego sukcesu. A wierzę, że to dopiero początek, bo Domino ma dopiero 16 lat. Walcząc w kategorii do lat 18 walczy z zawodnikami starszymi o 2 lata, w w tym wieku to przepaść. Przepaść w budowie ciała, przepaść w sferze mentalnej, przepaść w sile, przepaść w sprawności, jeśli mówimy o zawodnikach zdrowych. Przepaść w ogóle… A co zyskał? Doświadczenie, którego już nikt mu nie zabierze.

Ten nasz Little Champion, jak go nazywają niektórzy, motywuje także mnie zabierając mi wszelkiego rodzaju argumenty, by czegoś nie robić. I wierzę głęboko, że przed nami jeszcze wiele sukcesów nie tylko sportowych!

W listopadzie czeka Dominika Puchar Świata, który odbędzie się w Rumii. Trzymajcie kciuki 🙂

Pozdrawiamy, Domino&Damian