Uświadom sobie swoje możliwości

Naszła mnie dziś pewna refleksja. Refleksja związana z tym co nas na drodze naszego życia spotyka i jak na to reagujemy. I nie piszę tu o sytuacjach mniej lub bardziej pozytywnych, bo nie ma to znaczenia. Bo pozytywne sytuacje nas tylko uskrzydlają dając nam wiatr w żagle. Pytania, które wg mnie warto sobie postawić, jest następujące: Jak reagujesz na sytuacje, które są dla Ciebie negatywne i krzywdzące? Czy jesteś wtedy zły na ludzi i otaczający Cię świat? Czy winisz wszystko i wszystkich, że spotkało Cię nieszczęście?

Jeśli tak robisz to chcę Ci powiedzieć, że nie jesteś wyjątkowy. Wyjątkowym byłoby, gdybyś nikogo i niczego nie obwiniał. I nie martw się tym, że tak się zachowujesz. Całkowicie Cię rozumiem. Sam kiedyś tak reagowałem obwiniając za swoje niepowodzenia cały świat. Jak mając lat 26 nie awansowałem na kierownika pomimo tego, iż byłem przekonany, że powinienem. Jak urodził się Dominik, a lekarze stwierdzili niedotlenienie, sepsę i mózgowe porażenie dziecięce. Jak o mały włos nie utraciłem swojej cudownej żony, bo tylko wymagałem nic nie dając w zamian. Jak odwróciłem się od Boga i wiary na wiele lat. Jak straciłem kilkadziesiąt tysięcy złotych otwierając firmę. I takich przykładów mógłbym tutaj podać bardzo dużo. Bo jak powiedział słynny filozof Seneka „Errare humanum est.” (łac.) czyli „Błądzić jest rzeczą ludzką.” I błędy w naszym życiu to coś naturalnego. Pytanie tylko czy wyciągamy z nich wnioski? Bo jeśli tak, to fantastycznie. Wtedy zdobywamy doświadczenie. Bo czymże to doświadczenie jest? Wg Oscara Wilde, irlandzkiego poety, doświadczenie to nazwa, którą każdy nadaje swoim błędom. Ja często też mówię, że doświadczenie to suma błędów, które w życiu popełniliśmy, a z których to wyciągnęliśmy wnioski.

Uświadom więc sobie swoją moc i swoje możliwości. Sam zacznij decydować o sobie i swoich reakcjach na sytuacje, które w życiu napotykasz. Zacznij skupiać się na pozytywach, bo przyciągasz do swojego życia to, o czym najczęściej myślisz. Jak w życiu spotka Cię coś przykrego to zadaj sobie pytanie dlaczego to mnie spotkało? Czego ta sytuacja może mnie nauczyć? Te pytania wcale nie są proste, łatwe i przyjemne. Bo żeby je sobie zadać należy swoje ego schować bardzo głęboko do kieszeni. Sztuką jest reagować pozytywnie na negatywne sytuacje, bo w życiu wszystko się dzieje po coś. W każdej negatywnej sytuacji można znaleźć coś pozytywnego. Cytując Szekspira „…nic nie jest złem ani dobrem samo przez się, tylko myśl nasza czyni to i owo takim”.

Oznacza to ni mniej ni więcej, że poprzez nasze postrzeganie wydarzeń stajemy się współwinni tworzenia, a także niszczenia, każdej przeszkody, która staje na naszej drodze życia. Bez naszej oceny żadna sytuacja nie jest ani dobra ani zła. O wszystkim decyduje nasze postrzeganie. To Ty i ja decydujemy o tym, jak zinterpretujemy daną sytuację. Zachęcam więc do tego, by w każdej sytuacji w naszym życiu znaleźć coś pozytywnego, nawet jeśli na początku wydaje się to abstrakcyjne.

 

Nigdy nie rezygnuj ze swoich marzeń

Właśnie jesteśmy z Sylwią na fantastycznym spotkaniu. Spotkaniu pełnym inspiracji, którego nigdzie indziej nie doświadczysz. Ale po kolei…

Kilka lat temu zacząłem szukać czegoś, co da nam inny rezultat w życiu, bo obłędem jest robienie cały czas tego samego i oczekiwanie innych rezultatów. Myślałem o założeniu swojego biznesu, bo wiedziałem, że etat nie da mi tego co chcę. Fakt, znam wielu ludzi, którzy zarabiają bardzo dużo pieniędzy na etacie i mają dobre życie, ale nie mają stylu życia. Cały czas jest to tylko 26 dni urlopu w roku i to nie zawsze wtedy kiedy chcemy. A ja tak nie chciałem, bo praca na etacie to jak praca na smyczy, bo nie wiem jak bardzo byś chciał, to i tak nie ty decydujesz o sobie.

I spotkaliśmy się z biznesem sieciowym, który daje taką możliwość. Zaczęliśmy go budować wykorzystując najlepszy na świecie system nauczania firmy Network 21 i dość szybko przyszły pierwsze sukcesy. O tym, że Network 21 jest najlepszy świadczy chociażby fakt, że jest to firma, która działa w kilkudziesięciu krajach na całym świecie i o jej świetności mówi sam John Maxwell. Przyszły pierwsze pieniądze i uznanie. I niestety spoczęliśmy na laurach. Zamiast skupić się na tym, by iść za ciosem, to skupiliśmy się na naszych obecnych zajęciach. Sylwia na swojej firmie, a ja na pracy na etacie. Sylwii marzeniem był rozwój swojej firmy, a moim zostanie przed 40 rokiem życia dyrektorem. Takie tam marzenie faceta. I Sylwia i ja swoje marzenia spełniliśmy. Rozwijając swoje zajęcia nigdy jednak nie zrezygnowaliśmy z nauki i samorozwoju. Codziennie czytaliśmy i czytamy książki, nie opuściliśmy żadnego szkolenia i cały czas jesteśmy w środowisku fantastycznych ludzi sukcesu, liderów, za którymi podążają setki tysięcy osób. I dzięki Bogu, że tak się stało, bo wiele osób nam to odradzało. Ja dostałem nawet ultimatum, że stracę pracę. Skłamałbym, gdybym powiedział, że nasze sukcesy nie są wypadkową systemu szkoleniowego Network 21. Są i każdemu, z kim rozmawiam, o tym wspominam. Książki zmieniły nasze życie. Pozwoliły się rozwinąć i uratowały nasze małżeństwo. Bo nie zawsze było łatwo, lekko i przyjemnie. Ktoś mi kiedyś powiedział, że każdy problem, który kiedykolwiek powstał na świecie, został opisany w książkach wraz z gotowymi rozwiązaniami. I to jest fakt. Wiele razy słyszałem, po co i dlaczego budujemy jeszcze jakiś tam biznes skoro mamy w życiu to co mamy? Budujemy go po to, by mieć styl życia. By samemu decydować o tym, co chcemy w życiu robić. Bo my naprawdę mamy dobre życie, ale nie mamy stylu życia. Wielu naszych znajomych i przyjaciół tego nie rozumie, albo może nie chce zrozumieć. Czasem zastanawiam się dlaczego. Czy dlatego, byśmy nie mieli lepiej w życiu? Nie wiem. Wierzę jednak, że kiedyś się dowiem. Przestaliśmy już dawno słuchać wszystkich, którzy mówią nam, że nie warto, że szkoda czasu itd. Bo ludzie, którzy nam to mówią wcale nie mają lepiej od nas. W ponad 90% przypadków mają od nas gorzej, a i tak dalej mówią, że nie warto. I to jest niesamowite. Niby większość z tych osób chce mieć lepsze życie, ale kompletnie nic z tym nie robi lub cały czas szuka wymówek usprawiedliwiając swoje zachowania. Bo jesteśmy tylko ludźmi, którzy są mistrzami w wynajdowaniu racjonalnych powodów, by czegoś nie robić.

I jest dzisiejsze spotkanie. Spotkanie dla liderów, na które się zakwalifikowaliśmy. Gościem specjalnym jest para z USA, Ken i Jeniffer Woods. Niesamowici ludzie, którzy pracowali w wywiadzie USA. Niesamowita kariera. Ale tak to tylko wyglądało z zewnątrz. Bo to przecież wojsko, w którym nie masz nic do powiedzenia. Na szczęście oni to w porę zauważyli i zmienili swoje życie przy okazji zmieniając życie tysięcy ludzi wokół. Pisząc o zmianie mam na myśli poprawę życia na lepsze. Podobnie jak ludzie, którzy pracują na etacie i boją się zrobić ten krok, by coś zmienić w swoim życiu, ja też się bałem, bo co będzie jak stracę pracę. Aż przyszedł taki moment w moim życiu, że powiedziałem dość! To jest moje życie i to ja sam będę o nim decydował! I tak się właśnie stało. Odszedłem z pracy (pisałem o tym już wcześniej) i czuję się wolny, bo nikt mi już nie powie, że muszę to czy tamto. Wiem, że to dopiero początek. Ale wiem też, że to początek wspaniałego życia, o które zaczęliśmy walczyć. Życia, w którym to my pewnego dnia sami będziemy decydować co i kiedy będziemy robić. Tego nikt nas nie uczy, ani w szkole, ani gdziekolwiek indziej. A my z Sylwią chcemy mieć cudowny styl życia. Taki, jak ludzie, których znamy i z którymi spotykamy się na seminariach.

Wiem, że to co zaczęliśmy robić, pozwoli nam odzyskać nasze życie. Bo wszystko co się dzieje w naszym życiu, dzieje się dla naszego dobra.

Na zdjęciu z Kenem i Jennifer Woods.